Bez tytułu - 04.12.2019

     Wspólna wystawa Dominika Lejmana i Zbigniewa Taszyckiego stawia przed odbiorcą intrygujące zadanie, zmusza do podjęcia decyzji. Artyści osiągają ten efekt w niezwykle minimalistyczny sposób. To jedna z cech wspólnych charakterystycznych dla ich twórczości– prostota środków niesie ze sobą inklinacje bogactwa potencjalnych rezultatów.

     Pierwszy element to tytuł przedsięwzięcia, a raczej jego brak. Tendencyjne nie tytułowanie swoich prac, a tym samym i wystaw (ze szczególnymi wyjątkami) to standardowa strategia stosowana przez Taszyckiego. Takie podejście zmusza do podjęcia ryzyka wybrania się na nieznane i nieoznaczone tereny. Ewentualnie, jak sugeruje Lejman, słowną formę „bez tytułu” można też rozumieć jako „bez prawa do…” narzucania interpretacji, wydawania nakazów, narzucania znaczeń i ocen… Dwuznaczność i wielowarstwowość języka to jedna z gier stosowanych przez artystę.

     Widz pozbawiony wygodnej poręczy w postaci tytułu jest zmuszony samodzielnie wspiąć się pierwsze piętro interpretacji, jedynie przy pomocy własnych przypuszczeń. Tam, skonfronto-

wany z realnymi propozycjami umieszczonymi w przestrzeni galerii ½, musi podjąć autentyczny wysiłek i pierwszą decyzję – czy mi się to podoba, i czy chcę wejść głębiej.
 

Galeria Druga - Dominik Lejman

     Dominik Lejman proponuje indywidualny tytuł swojej pracy („Efekt domina”), rozpoznawalny artefakt (metalowa bramka używana do kontroli tłumów), znajomy gest (obalanie bramek, przewracanie kostek domina) i zjawisko fizyczne oraz wyjątkowo efektowną, używaną przez niego technikę wideo-fresku.

     Działanie Zbigniewa Taszyckiego pozornie wydaje się bardziej abstrakcyjne. Pusta przestrzeń, pomalowana podłoga anektująca ściany i zastosowane efekty świetlne mogłyby sugerować czysty zamysł estetyczny. Jednak gdy dokonamy oglądu z zewnątrz, dostrzegając samych siebie wewnątrz zaproponowanej przez artystę sytuacji, w miejscu przez niego wybranym
(ze wszystkimi skojarzeniami jakie niesie), możemy zauważyć podobieństwo z propozycją sąsiada,
w sali obok.

     Nie jest łatwo porzucić wygodne i znajome intelektualne koleiny w dobie 500 plus, czarno-białych dyskursów politycznych, mdłej, opartej na nostalgii kulturze pełnej wytartych klisz, gdzie każda forma buntu jest wygodnie i zawczasu uszykowana i zabezpieczona odpowiednimi gadżetami. Mimo minimalistycznej oprawy, wystawa aż kipi od wywrotowej energii.

 

Tekst: Wojciech Ciesielski
 

Galeria Jedna - Zbigniew Taszycki

Dominik Lejman, 
Absolwent Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku oraz Royal College of Art
w Londynie.
Zajmuje się malarstwem, które łączy z projekcjami wideo, realizuje wideofreski i prace w formie wielkoformatowych projekcji. Jest autorem licznych wystaw indywidualnych oraz projektów publicznych (m.in. stałe instalacje w szpitalach w Nowym Jorku i w Cleveland). Brał udział
w wielu ekspozycjach zbiorowych, m.in. Biennale Architektury w Wenecji 2004.
Jego prace można znaleźć w kolekcjach Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski, Muzeum Sztuki w Łodzi, przestrzeniach publicznych jak Cleveland Clinic collection i wielu kolekcjach prywatnych. Laureat polskich i zagranicznych nagród, m.in. Paszportu „Polityki” (2001) i Berlin Art Prize (2018).
Pracuje i mieszka w Poznaniu oraz w Berlinie
http://www.arsenal.art.pl/wystawy/plot/


Zbigniew Taszycki,
Artysta wizualny, malarz. rysownik, twórca instalacji. Prace artystyczne prezentował na wielu wystawach indywidualnych i zbiorowych w galeriach w Polsce, Finlandii, Niemczech, Francji, Estonii, na Litwie. Mieszka i pracuje w Poznaniu. Od 2010 prowadzi pracownię rysunku
na Akademii Sztuki w Szczecinie.